czwartek, 9 lipca 2026
Historia Pojazdu

Import aut do Polski spada. Kontenery z USA zamiast Niemiec

Import używanych samochodów do Polski spadł o 7,4 proc. w pierwszym półroczu 2024 r. Niemcy pozostają głównym źródłem, ale USA rośnie.

Redakcja · 9 lipca 2026
Containerterminal
Fot. Wolfgang Weiser / Pexels · Pexels License

Import używanych samochodów do Polski wyraźnie się kurczy – w pierwszym półroczu 2024 r. zarejestrowano 448 787 sprowadzonych pojazdów, co oznacza spadek o 7,4 proc. rok do roku. To zmiana, którą warto śledzić, jeśli planujesz kupić auto z importu lub chcesz zrozumieć trendy na rynku motoryzacyjnym.

Niemcy tracą pozycję, USA rośnie

Niemcy pozostają zdecydowaną bazą zaopatrzeniową dla polskich importerów – w pierwszym półroczu trafiło zza Odry ponad 234 tys. aut. Jednak i ten kierunek notuje spadek o 7 proc. rok do roku. Bardziej interesujące są zmiany w pozostałych źródłach importu.

Spośród dwudziestu najpopularniejszych kierunków zaledwie dwa kraje zanotowały wzrosty. Stany Zjednoczone zajmują trzecie miejsce z wynikiem 38,3 tys. rejestracji i wzrostem o 5,3 proc. rok do roku. To znaczący kierunek, który przyspiesza – kontenery z USA stopniowo wypierają tradycyjne lawety z Niemiec. Japonia, zajmująca odległe 18. miejsce, zanotowała 993 rejestracje przy wzroście 8,5 proc., ale jej udział w ogólnym imporcie pozostaje marginalny.

Volkswagen Golf i Opel Astra walczą o palmę pierwszeństwa

MarkaRejestracje (H1 2024)Zmiana r./r.
Volkswagen37 500-7,0%
Ford36 500Brak danych
Opel34 900Brak danych
Renault30 000+Brak danych
Fiat25 000+Brak danych

W rankingu marek Volkswagen bezapelacyjnie dominuje z 37,5 tys. rejestracji, przed Fordem (36,5 tys.) i Oplem (34,9 tys.). Jednak w rankingu modeli sytuacja jest bardziej wyrównana – Volkswagen Golf i Opel Astra niemal się równoważą, z wynikami odpowiednio 9 877 i 9 704 rejestracji.

To pokazuje, że polscy kupujący szukają przede wszystkim tanich, niezawodnych samochodów z dobrymi częściami zamiennymi. Golf i Astra to auta z dużym rynkiem wtórnym, co dla właściciela używanego pojazdu ma praktyczne znaczenie – naprawy są tańsze, a części łatwiej dostępne.

Auta dostawcze spowalniają spadek

Jednym z ciekawszych zjawisk na rynku jest zachowanie segmentu aut dostawczych. Podczas gdy import samochodów osobowych wyraźnie spada, dostawczaki notują zdecydowanie lepsze wyniki. W czerwcu 2024 r. zarejestrowano 7 560 aut dostawczych, czyli o 2,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Choć bilans półroczny pokazuje spadek o 5,4 proc. do 45,5 tys. rejestracji, trend jest wyraźnie lepszy niż w segmencie osobowym.

Renault Master absolutnie dominuje – sprowadzono ponad 4,1 tys. egzemplarzy tego modelu. Marki Volkswagen (5,3 tys.) i Ford (5,1 tys.) również notują znaczące wyniki w segmencie dostawczaków. To odzwierciedla rosnące zainteresowanie małymi biznesami i działalnością na własny rachunek – dostawczaki to narzędzie pracy, a nie luksus.

Ceny rosną, a pojazdy czekają na kupca

Dane z sieci komisów samochodowych AAA Auto, która monitoruje większość kanałów sprzedaży używanych aut w polskim internecie, pokazują, że w czerwcu sprzedano 247 447 samochodów używanych. To oznacza, że na jedno auto sprowadzane zmieniały właściciela ponad dwa pojazdy już zarejestrowane w Polsce.

Średnia cena używanego samochodu wyniosła 50 717 zł i nieznacznie wzrosła w ujęciu miesiąc do miesiąca. Średni wiek sprzedawanego pojazdu to 12 lat, co prawie dokładnie pokrywa się ze średnim wiekiem sprowadzanego auta (12,3 roku). Statystycznie samochód czeka na nowego właściciela przez 40 dni.

Co to oznacza dla kupującego?

Te zmiany mają praktyczne znaczenie dla osób szukających używanego samochodu. Po pierwsze, spadek importu może oznaczać mniejszą dostępność konkretnych modeli i potencjalnie wyższe ceny – gdy podaż maleje, a popyt pozostaje stały, ceny rosną. Po drugie, rosnący udział aut z USA (kontenery zamiast lawet z Niemiec) oznacza, że będzie więcej pojazdów z lewostronnym kierownicą, co może być istotne dla kupującego.

Po trzecie, dominacja Volkswagena i Opla to dobra wiadomość dla portfela – te marki mają rozbudowany rynek części zamiennych i serwisów, co obniża koszty utrzymania. Po czwarte, fakt, że pojazd czeka na sprzedaż średnio 40 dni, sugeruje, że rynek nie jest przesycony – jeśli znalazłeś interesujące auto w rozsądnej cenie, warto się spieszyć.

Analityk Instytutu Badania Rynku Motoryzacyjnego SAMAR, Michał Hadyś, tłumaczy, że minimalny wzrost rejestracji w czerwcu wynikał po prostu z kalendarza – miesiąc miał jeden dzień roboczy więcej niż rok wcześniej (21 vs 20 dni). Rzeczywisty trend jest wyraźnie spadkowy, co oznacza, że rynek się kurczy i zmienia strukturę źródeł importu.

Najczęstsze pytania

Ile samochodów używanych sprowadzono do Polski w 2024 r.?

W pierwszym półroczu 2024 r. do Polski zarejestrowano 448 787 sprowadzonych samochodów używanych, co stanowi spadek o 58 tys. sztuk (7,4 proc.) w porównaniu z analogicznym okresem 2023 r.

Skąd pochodzą najczęściej importowane auta do Polski?

Niemcy pozostają głównym źródłem importu z wynikiem ponad 234 tys. aut, ale Stany Zjednoczone notują wzrost i zajmują trzecie miejsce z 38,3 tys. rejestracji.

Jaka jest średnia cena używanego samochodu w Polsce?

Średnia cena używanego samochodu w Polsce wynosi 50 717 zł, a pojazd czeka na nowego właściciela średnio 40 dni.

Które marki i modele są najczęściej sprowadzane?

Volkswagen Golf (9 877 rejestracji) i Opel Astra (9 704 rejestracji) rywalizują o pierwsze miejsce w rankingu modeli, a Volkswagen, Ford i Opel dominują w rankingu marek.

Czy import aut dostawczych rośnie czy spada?

Import aut dostawczych spadł o 5,4 proc. do 45,5 tys. rejestracji w pierwszym półroczu, choć czerwiec zanotował wzrost o 2,2 proc. rok do roku.

Na podstawie: Interia Motoryzacja. Tekst opracowany redakcyjnie.