Używane auta kosztują jak nowe. Rekordowe ceny na Mazowszu
Średnia cena używanego samochodu na Mazowszu przekroczyła 72 tys. zł. Sprawdź, kiedy warto kupić auto z komisu, a kiedy taniej będzie nowe.
Średnia cena używanego samochodu na Mazowszu przekroczyła 72 tys. zł, co oznacza, że wiele aut z komisu kosztuje już tyle samo lub więcej niż nowe modele z salonu. To sygnał ostrzegawczy dla kupujących, którzy automatycznie zakładają, że etykieta “używane” gwarantuje oszczędność.
Jeszcze kilka lat temu wybór był prosty: auto z komisu zawsze oznaczało znacznie niższy wydatek niż pojazd z salonu dealera. Dziś granica między ceną używanego a nowego samochodu coraz bardziej się zaciera, szczególnie w przypadku popularnych modeli i w bogatszych regionach.
Ceny używanych aut rosną pomimo spadku importu
W czerwcu 2024 roku średnia cena samochodu kupionego w komisie wyniosła 50 717 zł, co stanowi wzrost o 8,9 proc. rok do roku. To zaskakujące, biorąc pod uwagę, że import samochodów z zagranicy się zmniejszył. Do Polski trafiło zaledwie 69 165 używanych samochodów osobowych, czyli o 6,7 proc. mniej niż w maju i tylko o 0,1 proc. więcej niż rok wcześniej.
W całym pierwszym półroczu 2024 roku sprowadzono 403 327 aut — to o 33,2 tys. sztuk mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku, czyli spadek o 7,6 proc. Ponad połowa importowanych samochodów nadal pochodziła z Niemiec, a najczęściej sprowadzane były Volkswageny, Fordy i Ople.
Paradoks jest oczywisty: mniej aut na rynku, a ceny zamiast maleć, rosną. To klasyczna ekonomia — zmniejszona podaż przy utrzymanym popycie prowadzi do wzrostu cen. Dla kupujących oznacza to, że czekanie na obniżki cen może być strategią skazaną na porażkę.
Mazowsze: rekordowe ceny używanych aut
Najbardziej spektakularny wzrost zaobserwowano na Mazowszu. Średnia cena używanego auta w tym regionie wyniosła 72 074 zł, co stanowi wzrost o 2,8 proc. miesiąc do miesiąca. To poziom wyższy niż ceny kilku nowych modeli dostępnych u dealerów.
| Model | Średnia cena nowego (orientacyjnie) | Średnia cena używanego na Mazowszu |
|---|---|---|
| Fiat Panda | ~65 000 zł | Używane: 72 074 zł (średnia regionu) |
| Dacia Sandero | ~55 000 zł | Używane: 72 074 zł (średnia regionu) |
| Volkswagen Polo | ~70 000 zł | Używane: 72 074 zł (średnia regionu) |
| Peugeot 208 | ~68 000 zł | Używane: 72 074 zł (średnia regionu) |
| Citroen C3 | ~62 000 zł | Używane: 72 074 zł (średnia regionu) |
| Toyota Aygo X | ~75 000 zł | Używane: 72 074 zł (średnia regionu) |
| Mitsubishi Space Star | ~68 000 zł | Używane: 72 074 zł (średnia regionu) |
Co to oznacza dla kupującego? Jeśli szukasz auta na Mazowszu, średni używany samochód z komisu kosztuje już tyle co nowy Fiat Panda, Dacia Sandero czy Peugeot 208. To oznacza, że sama etykieta “używane” nie wystarczy już do oceny opłacalności zakupu. Musisz porównać konkretne oferty komisów z promocjami u dealerów nowych aut.
Volkswagen Golf: przykład rosnących cen popularnych modeli
Dobrym przykładem jest Volkswagen Golf — jeden z najpopularniejszych samochodów na rynku wtórnym. W czerwcu jego średnia cena wyniosła 36 124 zł, co stanowi wzrost o 6,1 proc. miesiąc do miesiąca. To pokazuje, że presja cenowa nie dotyczy wyłącznie drogich samochodów czy segmentu premium. Nawet popularne, tańsze modele drożeją.
Dla kupujących to oznacza realne ryzyko. Jeśli kupisz Golfa bez porównania kilku ofert, regionów i alternatyw wśród nowych aut, możesz zapłacić więcej niż za nowy samochód z salonu, który będzie miał gwarancję producenta i będzie w pełni serwisowany.
Struktura rynku: kto kupuje używane auta?
Wciąż znaczna część kupujących szuka najtańszych opcji. W czerwcu 35,5 proc. transakcji mieściło się w kwocie do 20 tys. zł, a 18,3 proc. do 10 tys. zł. Jednak dla osób szukających popularnych modeli w dobrym stanie, ta statystyka może być myląca. Średnia rośnie, bo drożeją właśnie popularne samochody — te, które ludzie faktycznie chcą kupować.
Co to oznacza dla decyzji zakupowej?
Rosnące ceny używanych aut zmuszają kupujących do fundamentalnej zmiany podejścia. Nie wystarczy już porównanie rocznika, przebiegu i ceny w obrębie rynku wtórnego. Musisz również porównać:
- Oferty komisów w różnych regionach — różnice mogą być znaczne (Mazowsze vs. inne województwa)
- Promocje dealerów nowych aut — czasami taniej kupisz nowe auto z gwarancją niż używane z komisu
- Alternatywne modele — jeśli Volkswagen Golf kosztuje 36 124 zł, może warto rozważyć nowego Fiata Pandę za ~65 000 zł, jeśli masz budżet?
- Koszty ukryte — używane auto może wymagać remontów, podczas gdy nowe ma gwarancję
Przed zakupem używanego auta coraz ważniejsze staje się zrobienie pełnego audytu rynku. Różnica między komisem a nowym samochodem może być mniejsza, niż wielu kierowców zakłada. W takim scenariuszu nowe auto z gwarancją producenta i możliwością finansowania może być lepszą inwestycją niż używane pojazd bez historii serwisowej.
Najczęstsze pytania
Czy wciąż opłaca się kupić używane auto zamiast nowego?
Niekoniecznie. Na Mazowszu średnia cena używanego samochodu (72 074 zł) jest już wyższa niż cena kilkunastu modeli nowych, takich jak Fiat Panda czy Dacia Sandero. Zawsze warto porównać oferty komisów z promocjami dealerów.
Jaka jest średnia cena używanego auta w Polsce w 2024 roku?
W czerwcu 2024 roku średnia cena samochodu z komisu wyniosła 50 717 zł, co oznacza wzrost o 8,9 proc. w porównaniu z rokiem wcześniejszym. Na Mazowszu średnia była znacznie wyższa — 72 074 zł.
Dlaczego rosną ceny aut z komisu, skoro mniej ich importujemy?
Zmniejszona podaż samochodów z zagranicy (spadek importu o 7,6 proc. w pierwszym półroczu 2024) oraz stały popyt powodują wzrost cen. Mniej aut na rynku oznacza wyższe ceny za dostępne pojazdy.
Które marki i modele są najdroższe na rynku wtórnym?
Volkswagen Golf średnio kosztuje 36 124 zł. Najczęściej sprowadzane z zagranicy są Volkswageny, Fordy i Ople. Ceny popularne modeli potrafiły wyraźnie drożeć w ostatnich miesiącach.
Na ile procent kupujących używane auta wydaje poniżej 20 tys. zł?
W czerwcu 2024 roku 35,5 proc. transakcji mieściło się w kwocie do 20 tys. zł, a 18,3 proc. do 10 tys. zł. Jednak popularne modele drożeją, zmniejszając dostępność tanich opcji.
Na podstawie: Direct Money. Tekst opracowany redakcyjnie.