Elektryk czy hybryda? Polacy wybierają ostrożnie – badanie OtoMoto
Tylko 35% Polaków interesuje się autem elektrycznym, a 57% obawia się o stan baterii.
Polskie zainteresowanie samochodami elektrycznymi pozostaje znacznie poniżej europejskiej średniej, a kierowcy stawiają konkretne, praktyczne warunki przed przejściem na nową technologię.
Polska konserwatywna wobec elektryków – co mówią liczby
Zainteresowanie autem elektrycznym w Polsce wynosi 35%, podczas gdy w krajach takich jak Anglia sięga 69%, a w Portugalii i Hiszpanii przekracza 65%. Ta dysproporcja nie jest wynikiem braku wiedzy, lecz rzeczywistych barier, które polska infrastruktura i warunki życia codziennego stawiają przed potencjalnymi nabywcami.
Warto zaznaczyć, że poziom zainteresowania w Polsce nie zmienił się od 2025 roku – nie obserwujemy ani wzrostu, ani spadku. To sugeruje, że obecne przeszkody są głębokie i strukturalne, a nie wynikają z czasowych trendów lub kampanii informacyjnych.
Na koniec lipca 2026 roku polskie drogi zamieszkiwały 157 tys. samochodów elektrycznych, z czego 145 tys. to pojazdy osobowe. To liczba, która pokazuje, że mimo niskiego zainteresowania, segment elektryków systematycznie się rozwija – choć wolniej niż w krajach zachodniej Europy.
Hybryda bije elektryka – preferencje Polaków
Wśród osób aktywnie rozważających nowy pojazd, gotowość do zakupu hybrydy wynosi 52%, podczas gdy do pełnego elektryka deklaruje się jedynie 26%. Ta różnica jest fundamentalna: Polacy wolą rozwiązanie przejściowe, które nie wymaga radykalnej zmiany nawyków i nie stawiają wszystkiego na jedną kartę.
Hybryda oferuje kompromis – spalinowy silnik jako poduszka bezpieczeństwa, a bateria jako wsparcie w mieście. Dla kierowcy, który nie ma gwarancji infrastruktury ładowania, to racjonalny wybór.
Infrastruktura ładowania – wąskie gardło polskiego rynku
Połowa polskich respondentów (47%) nie ma możliwości ładowania pojazdu w miejscu parkowania. To najwyższy odsetek wśród dziesięciu badanych rynków europejskich – sygnał, że polska infrastruktura mieszkaniowa nie jest przygotowana na masową adopcję elektryków.
Przyczyna jest prosta: 54% Polaków mieszka w domu jednorodzinnym, ale nie każdy dysponuje garażem czy dedykowaną przestrzenią do zainstalowania ładowarki. Blokady mieszkaniowe, wspólnoty, brak dostępu do prądu – to realne problemy, które odstraszają od zakupu e-auta bardziej niż sama technologia.
Obawy o baterię – serce problemu
Ponad połowa kierowców (57%) obawia się stanu i żywotności baterii. To nie jest strach przed nieznanym – to pragmatyczne pytanie: ile będzie warta bateria za pięć lat? Ile będzie kosztować jej wymiana?
Dodatkowo 47% respondentów martwi się o koszty napraw, a 25% wskazuje na zbyt wysoką cenę używanych elektryków na rynku wtórnym. Tylko 26% kierowców uważa, że technologia baterii jest wystarczająco dojrzała, by można jej ufać.
Te liczby pokazują, że Polacy nie odrzucają elektryków z ideologicznych powodów – chcą po prostu mieć pewność, że inwestycja będzie opłacalna i bezpieczna.
Używane elektryków: niszowy segment
Aż 70% Polaków kupuje samochody używane – to pokazuje, że rynek wtórny jest fundamentem polskiego transportu. Jednak gotowość do zakupu używanego elektryka wynosi zaledwie 27% wśród osób rozważających taki krok.
| Typ pojazdu | Gotowość do zakupu (%) |
|---|---|
| Hybryda | 52 |
| Elektryczny | 26 |
| Używany elektryczny | 27 |
Ta tabela ilustruje, że nawet wśród osób otwartych na nowe technologie, używany elektryk nie cieszy się dużym zaufaniem. Powód? Niepewność co do historii baterii, jej rzeczywistego stanu i pozostałego okresu użytkowania.
Chińskie auta – nowy gracz na rynku
Udział chińskich samochodów w Polsce wynosi 15,5% nowego rynku (lipiec 2026), a 28% Polaków rozważyłoby ich zakup. Jednak jednocześnie 37% kategorycznie odrzuca tę możliwość.
Główne obawy to jakość wykonania (43% respondentów) i dostępność serwisu (40%). Dla porównania, chińskie marki oferują często atrakcyjne ceny i nowoczesną technologię – ale brakuje im reputacji i sieci obsługi, którą mają producenci europejscy czy japońscy.
Co to oznacza dla Ciebie jako kupującego
Jeśli rozważasz zakup pojazdu elektrycznego, pamiętaj o trzech rzeczach:
Sprawdź infrastrukturę ładowania. Zanim podpiszesz umowę, upewnij się, że masz dostęp do ładowarki w domu, pracy lub pobliskim punkcie publicznym. Bez tego e-auto staje się gadżetem, a nie narzędziem.
Zainwestuj w diagnostykę baterii. Przy zakupie używanego elektryka zawsze zlecaj niezależny test stanu baterii. To nie jest opcja – to obowiązek. Historia pojazdu i liczba przebytych kilometrów to za mało.
Rozważ hybrydę jako etap przejściowy. Jeśli nie jesteś pewny, hybryda daje ci czas na obserwowanie rynku, rozwoju infrastruktury i spadku cen. To rozsądne podejście, szczególnie w Polsce.
Nie kupuj tylko z powodu trendu. Polacy są pragmatyczni – wybieraj pojazd, który odpowiada twoim rzeczywistym potrzebom, a nie temu, co mówią media czy znajomi z Zachodu.
Najczęstsze pytania
Ilu Polaków chce kupić samochód elektryczny?
Zainteresowanie e-autem w Polsce wynosi 35%, co jest znacznie poniżej średniej europejskiej. Dla porównania, w Anglii interesuje się nim 69% badanych, a w Portugalii 67%.
Jakie są główne obawy Polaków dotyczące aut elektrycznych?
Ponad połowa kierowców (57%) martwi się o żywotność i stan baterii, a 47% obawia się wysokich kosztów napraw. Dodatkowo 25% wskazuje na zbyt wysoką cenę używanych elektryków.
Czy Polacy kupują używane samochody elektryczne?
Tak, ale ostrożnie – 27% osób rozważających zakup używanego pojazdu byłoby gotowych na e-auto, podczas gdy aż 70% Polaków generalnie kupuje auta używane.
Ile samochodów elektrycznych jeździ po Polsce?
Koniec lipca 2026 roku na polskich drogach było 157 tys. samochodów elektrycznych, w tym 145 tys. pojazdów osobowych.
Co stanowi główną przeszkodę w ładowaniu e-aut w Polsce?
47% respondentów nie ma możliwości ładowania pojazdu w miejscu parkowania – to najwyższy wynik wśród dziesięciu badanych rynków europejskich.
Na podstawie: Sozosfera. Tekst opracowany redakcyjnie.