Używane auta drożeją. Ceny aut używanych wzrosły 3,5x od 2015 roku
Mediana cen aut używanych w Polsce wzrosła z 12,7 tys. zł w 2015 roku do 44,8 tys. zł w 2026 roku.
Ceny aut używanych w Polsce wzrosły ponad 3,5-krotnie w ciągu ostatniej dekady, a trend ten będzie się utrzymywać. Mediana cen pojazdu z drugiej ręki wyniosła 12,7 tys. zł w 2015 roku i osiągnęła 44,8 tys. zł w 2026 roku, choć inflacja niweluje część tej różnicy. Ta zmiana fundamentalnie wpływa na dostępność aut dla przeciętnego Polaka i zmienia sposób, w jaki podchodzimy do zakupu pojazdu.
Jak zmienił się rynek używanych samochodów?
Rynek wtórny w Polsce przechodzi prawdziwą rewolucję. Nie chodzi tylko o ceny — zmienił się charakter dostępnych pojazdów, ich wyposażenie i oczekiwania kupujących.
Dane z AURES Holdings (właściciela sieci komisów AAA Auto) pokazują wyraźną poprawę jakości sprzedawanych aut. W zaledwie dwóch latach (2022–2024) średni wiek pojazdu spadł z 13,6 do 9 lat, a średni przebieg zmniejszył się z około 181 tys. kilometrów do 153 tys. kilometrów. To oznacza, że dzisiaj kupujemy znacznie nowsze i mniej eksploatowane samochody niż kilka lat temu.
| Parametr | 2022 | 2024 | Zmiana |
|---|---|---|---|
| Średni wiek pojazdu | 13,6 lat | 9 lat | -4,6 lat |
| Średni przebieg | ~181 tys. km | ~153 tys. km | -28 tys. km |
Co to oznacza: Choć ceny rosną, jakość dostępnych na rynku aut używanych faktycznie się poprawiła. Kupując dzisiaj, mamy szansę na pojazd młodszy i mniej zużyty niż nabywcy sprzed kilku lat, co potencjalnie rekompensuje wyższe wydatki.
Ile traci na wartości używane auto?
Deprecjacja samochodów różni się znacznie w zależności od segmentu. Po czterech latach użytkowania pojazd traci na wartości:
| Segment | Strata wartości |
|---|---|
| A i B (małe) | 15–25 tys. zł |
| C (średnie) | 25–45 tys. zł |
| SUV | 40–80 tys. zł |
Najmniej na wartości tracą popularne w Polsce marki: Toyota Corolla i C-HR, Skoda Octavia, Audi A4, BMW serii 3 oraz Hyundai Tucson. Te modele utrzymują relatywnie stabilną cenę na rynku wtórnym, co czyni je bardziej opłacalnymi w długoterminowej perspektywie.
Nowoczesność drożeje — ale czy warto?
Jedną z głównych przyczyn wzrostu cen aut używanych jest postęp technologiczny. Dwa dziesięciolecia temu standardem były cztery poduszki powietrzne i ABS. Dziś nawet kilkunastoletnie samochody mogą być wyposażone w systemy, które były dostępne wyłącznie w segmencie premium.
Samochody wyprodukowane od 2018 roku wzwyż posiadają system eCall, który automatycznie wezwie pomoc w razie wypadku. Multimedia z Bluetooth, kamery cofania, czujniki parkowania, systemy wspomagania kierowcy — to wszystko podnosi wartość użytkową pojazdu, a zarazem jego cenę na rynku wtórnym.
Co to oznacza: Postęp technologiczny wpływa zarówno na ceny nowych samochodów (co podnosi ceny używanych), jak i na oczekiwania kupujących. Dzisiaj szukamy aut z nowoczesnym wyposażeniem, a nie tylko taniego transportu.
Revolucja w napędach — koniec ery diesla
Jeszcze 20 lat temu Polacy szczególnym szacunkiem darzyli pojazdy zasilane olejem napędowym. Punkt zwrotny stanowiła afera dieselgate z 2015 roku, gdy Volkswagen przyznał się do implementacji oprogramowania manipulującego pomiarami emisji spalin.
Od tamtego momentu zainteresowanie przesunęło się na silniki benzynowe, a następnie hybrydowe i elektryczne. Ta zmiana wpłynęła na strukturę rynku wtórnego i wartość poszczególnych pojazdów. Diesle, niegdyś najcenniejsze, dziś tracą na wartości szybciej niż pojazdy z napędami alternatywnymi.
Budżet 5–10 tys. zł: co się zmieniło?
Młodzi kierowcy tradycyjnie szukają pierwszego auta w przedziale 5–10 tys. zł. Dekadę temu za taką kwotę można było kupić samochód jednej z popularnych marek (np. z koncernu VAG) mający mniej niż 15 lat.
Dzisiaj za te pieniądze otrzymujemy dokładnie te same modele — ale pełnoletnie, często ze sporym przebiegiem. To nie oznacza, że nie da się znaleźć zadbanego egzemplarza, którym pojedzimy kilka dobrych lat. Trzeba jednak wziąć poprawkę na możliwe dodatkowe koszty wykraczające poza standardową eksploatację kilkunastoletniego auta.
Zdaniem eksperta OTOMOTO, Adama Simona, próg wejścia na rynek budżetowych używanych aut będzie stopniowo rosnąć. Za kilka lat dzisiejsze 5 tys. zł może odpowiadać poziomowi 8–10 tys. zł. Kategoria najtańszych aut nie zniknie całkowicie, ale jej obecność będzie słabnąć z każdym rokiem.
Czy ceny spadną?
Nie należy liczyć na znaczące obniżki cen. Adam Simon z OTOMOTO przyznał, że możemy liczyć raczej na stabilizację aktualnych stawek niż na realne rabaty. Korekty cen będą się pojawiać sezonowo, ale wysokie koszty nowych pojazdów sprawiają, że używane auta nadal będą utrzymywać relatywnie wysoką wartość.
Dane OTOMOTO potwierdzają, że ceny aut używanych w 2024 i 2025 roku rosły w tempie zbliżonym do inflacji. To oznacza, że wzrost cen jest w dużej mierze naturalnym zjawiskiem rynkowym, a nie spekulacją.
Jak zmienili się Polacy jako kupujący?
Czterć wieku temu decyzja o zakupie używanego auta opierała się przede wszystkim na cenie. Z czasem cena traciła na znaczeniu na rzecz wyposażenia, systemów bezpieczeństwa i dobrze udokumentowanej historii pojazdu.
Dzisiaj kupujący zwracają uwagę na:
- Bezpieczeństwo — systemy wspomagające kierowcę, poduszki powietrzne, stabilizacja elektroniczna
- Wyposażenie — multimedia, klimatyzacja, tempomat adaptacyjny
- Historia pojazdu — dokumentacja serwisowa, liczba właścicieli, przebieg
- Wiek i przebieg — preferujemy nowsze pojazdy z mniejszym przebiegiem
Ta zmiana mentalności prowadzi do sytuacji, w której nawet starsze auta, jeśli posiadają nowoczesne rozwiązania i dobrą dokumentację, mogą utrzymywać wysoką wartość.
Praktyczne wnioski dla kupującego
Wzrost cen aut używanych to fakt, z którym musimy się liczyć. Jednak zmiana ta ma też pozytywne aspekty. Kupując dzisiaj, otrzymujemy pojazd młodszy, mniej eksploatowany i wyposażony w nowoczesne technologie. Kluczem do rozsądnego zakupu jest:
- Sprawdzenie historii pojazdu — dokumentacja serwisowa i liczba właścicieli to gwarancja jakości
- Wybór marki o dobrej retencji wartości — Toyota, Skoda, Audi, BMW utrzymują wartość lepiej
- Ocena rzeczywistego wyposażenia — nowoczesne systemy bezpieczeństwa mogą usprawiedliwić wyższą cenę
- Przygotowanie się na możliwe koszty — starsze pojazdy mogą wymagać dodatkowych wydatków
- Realistyczne oczekiwania — za 5 tys. zł nie kupimy tego, co 10 lat temu, ale otrzymamy lepszą jakość
Rynek aut używanych w Polsce zmienia się dynamicznie. Ceny rosną, ale rośnie też jakość dostępnych pojazdów i świadomość kupujących. To oznacza, że choć budżet musi być wyższy, szanse na znalezienie sprawdzonego, bezpiecznego auta są coraz lepsze.
Najczęstsze pytania
Ile kosztuje używane auto w Polsce w 2025 roku?
Średnia cena używanego pojazdu w Polsce wynosi około 46 tys. zł (dane z maja 2024 r.). Mediana cen wzrosła z 12,7 tys. zł w 2015 roku do 44,8 tys. zł w 2026 roku, co stanowi wzrost ponad 3,5-krotny.
Dlaczego drożeją używane samochody?
Główne przyczyny to droższe nowe samochody w salonach, problemy w łańcuchach dostaw po pandemii COVID-19 oraz postęp technologiczny, który podnosi wartość nawet starszych modeli wyposażonych w nowoczesne systemy.
Które marki najmniej tracą na wartości?
Na czele rankingu znajdują się Toyota (Corolla, C-HR), Skoda Octavia, Audi A4, BMW serii 3 oraz Hyundai Tucson. Te modele utrzymują relatywnie wysoką wartość na rynku wtórnym.
Jak dużo samochód traci na wartości po 4 latach?
Deprecjacja zależy od segmentu: pojazdy A i B tracą 15–25 tys. zł, segment C 25–45 tys. zł, a SUV-y 40–80 tys. zł.
Czy ceny aut używanych będą spadać?
Eksperci OTOMOTO prognozują raczej stabilizację niż spadki. Wysokie koszty nowych pojazdów sprawiają, że używane auta będą utrzymywać relatywnie wysoką wartość, choć mogą pojawiać się korekty sezonowe.
Na podstawie: ANDROID.COM.PL. Tekst opracowany redakcyjnie.